Proste triki sprzedawców salonów odzieżowych

Ubrania mogą być tanie lub drogie. Na tanie kupujący zawsze się znajdą, natomiast z drogimi jest większy problem. Sklepy czy butiki z odzieżą na specjalne okazje nie mają wielkiej rotacji klientów a jednak jakoś sobie radzą. Wszystko dzięki odpowiednim szkoleniom, jakim poddawany jest personel, czyli sprzedawcy. Po pierwsze w takim salonie musi ładnie pachnieć, przyda się też spokojna cicha muzyka i miła obsługa. Jeśli klient przychodzi i chce kupić kilka sztuk odzieży, wytrawny sprzedawca wie, że musi zmusić w jakikolwiek sposób klienta w pierwszej kolejności do zakupu najdroższego ubrania. A to dlatego, że w ten sposób zostaną uruchomione korzystne dla sklepu pewne mechanizmy w naszym umyśle. Łatwo sobie wyobrazić, że jeśli klient wyda sporą kwotę na ubranie, na przykład na garsonkę czy garnitur, to dużo łatwiej zdecyduje się dodatkowo na zakup bluzki czy koszuli, krawata, apaszki, ewentualnie innych dodatków do stroju. Po prostu cena apaszki wydaje się śmiesznie niska przy kwocie, jaką trzeba wydać za garsonkę, więc klient kupuje nie czyniąc sobie żadnych wyrzutów. Gdyby jednak na początku kupił koszulę, krawat, pasek do spodni, spinki do mankietów, to później trudno by mu było wyasygnować dużą sumę na cały garnitur. Dzięki znajomości takich mechanizmów drogie butiki i salony odzieżowe zapewniają sobie ciągły zbyt towarów.

Both comments and pings are currently closed.
Designed by