Co powoduje, że na zakupach wybieramy jedne, a omijamy inne produkty?

Od kiedy ludzie kupują, a więc od kiedy istnieje pieniądz, sprzedawcy próbują ich w różny sposób skłonić do wybrania ich towaru. W dzisiejszych czasach służy temu w głównej mierze reklama i chociaż wiele osób twierdzi, że nie ma ona wpływu na to, co kupują, zwykle twierdzenia tego typu mijają się z prawdą. Najczęściej nie mamy po prostu pojęcia, na jakiej zasadzie reklama działa – wydaje się nam, że chce nas przymusić do zakupu, w najlepszym razie przekonać o wyższości przedstawionego w spocie reklamowym produktu. Prawda jest jednak inna: oglądanie reklam ma na celu głównie oswojenie się z brzmieniem nazwy marki, jej logiem, wyglądem produktów, które zobaczymy na zakupach w markecie, czy hipermarkecie. Robienie zakupów opiera się na prostej zasadzie – wybieramy te produkty, które z czymś nam się kojarzą, które nie są nam całkowicie obce. Poza reklamą istnieje bardzo wiele technik, które sprawiają, że jedne towary wybieramy, drugie natomiast pozostawiamy na sklepowych półkach. Techniki te stosują właściciele sklepów, czy osoby odpowiedzialne za wyłożenie towaru na półkach, tak zwani merczendajzerzy – powszechnie wiadomo, że istnieją takie miejsca, z których towar znika znacznie szybciej, niż z innych.

Zakupy w sklepie osiedlowym, czy w dużym dyskoncie?

Dyskonty spożywcze wdzierają się w nasze życie, zmieniają je, sprawiają, że nie jest takie jak dawniej. Wielkie sieci zacieśniają się, sklepy tej samej marki pojawiają się już coraz gęściej, wypierając małe sklepiki osiedlowe z rynku. W dzisiejszych czasach mówiąc o sklepie osiedlowym, mamy często na myśli dyskont, a fraza „jadę do sklepu” oznacza planowane zakupy w hipermarkecie. Sklepy osiedlowe znikają z naszego życia. Czy rzeczywiście tak bardzo wpływa to na jego jakość? Z jednej strony rzeczywiście otrzymujemy towary tańsze, często o kilka złotych, co w bilansie miesięcznym, biorąc pod uwagę nawet kilka, czy kilkanaście produktów, daje spore oszczędności. Z drugiej strony słyszymy ze wszystkich stron, że w ten sposób niszczona jest konkurencja i coraz więcej małych firm przez to bankrutuje – drobni sprzedawcy nie są w stanie wygrać wojny cenowej. Wydawałoby się, że jedynymi ofiarami są w takim razie właściciele małych sklepów, którzy często są również w nich sprzedawcami. Cała reszta tylko i wyłącznie zyskuje. Starsi ludzie często mimo wszystko starają się dalej robić zakupy w sklepikach osiedlowych (oczywiście dopóki te nie zbankrutują). Dlaczego? Obsługę dyskontów cechuje często bezosobowe traktowanie klientów, co innego w małym sklepie, gdzie klient może liczyć na małą porcję codziennej konwersacji.

Kiedy zakupy przez Internet są dobre, a kiedy lepiej nie kupować w sieci?

Wiele osób robi dzisiaj zakupy za pośrednictwem Internetu. Zamawia przedmioty w sieci, płaci dodatkowo za ich przesyłkę i czeka w domu na ich odbiór. Oczywiście jak ze wszystkim, również w tym przypadku istnieją zalety i wady takiego rozwiązania. Rozglądając się po sklepach internetowych lub popularnych już od jakiegoś czasu aukcjach w sieci, często, jak w przypadku normalnych zakupów, zwracamy uwagę na atrakcyjność ceny. Wielokrotnie zdarza się, że szukamy w Internecie przedmiotu, o którego jakości jesteśmy przekonani chociażby dlatego, że polecił nam go znajomy, albo już wcześniej kupowaliśmy rzecz tej marki. W takiej sytuacji rzeczywiście kierujemy się już tylko ceną – oczywiście chcemy, by była jak najniższa. Musimy jednak bardzo uważać, dlatego że do ceny, jaka wyświetla się nam na ekranie przy danym produkcie bardzo często będziemy musieli dodać jeszcze kwotę potrzebną na dostawę. Może okazać się, że po zsumowaniu ceny produktu i kosztów wysyłki, ostateczna kwota będzie wyższa od tej, jaką byśmy zapłacili w sklepie tradycyjnym. Kiedy lepiej zrobić zakupy w sklepie tradycyjnym? Powinniśmy tak postąpić zwłaszcza w sytuacji, kiedy nie znamy produktu, nie mieliśmy z nim wcześniej styczności.

Dlaczego warto robić zakupy w sklepach internetowych?

Jeżeli tylko finanse nie stanowią problemu, mamy ogromne możliwości w wyborze miejsca, w którym dokonamy zakupu interesującego nasz przedmiotu. Poza sklepami o szerokim asortymencie, gdzie można kupić również produkty z interesującej nas branży, mamy do dyspozycji sklepy specjalistyczne, zajmujące się sprzedażą tylko i wyłącznie towaru określonego typu. Jednak od pewnego czasu pojawiło się nowe miejsce, dające nam jeszcze większe możliwości, oferujące jeszcze większą różnorodność towaru, niż sklep specjalistyczny – Internet. W ostatnim czasie coraz bardziej popularne zaczęły się robić wszelkiego rodzaju sklepy internetowe, oferujące zakup towaru poprzez sieć web i jego późniejszą wysyłkę. Bardzo często okazuje się, jak to zostało zresztą wcześniej powiedziane, że te nowoczesne rozwiązania pozwalają nam na zapoznanie się z bardzo szeroką ofertą, która w żadnej mierze nie mogłaby zostać nam przedstawiona w tradycyjnym, tak zwanym stacjonarnym sklepie (termin powstały jako opozycja do sklepu internetowego). Dzieje się tak między innymi dlatego, że właściciel sklepu w sieci bardzo często jest tylko pośrednikiem, a na jego stronie znajdują się oferty kilku sklepów stacjonarnych, czy hurtowni – internauta, przeglądając ofertę, zapoznaje się z produktami z wszystkich magazynów jednocześnie.

Internet jako pomocne narzędzie dla konsumenta

Nie da się ukryć, że Internet zmienił oblicze współczesnego świata w bardzo wielu dziedzinach. Dostęp do informacji na niemal dowolny temat sprawił, że rzeczywistość tylko pozornie przypomina tę sprzed doby internetowej. Przygotowując się do zakupu jakiegoś przedmiotu, nie musimy już opierać się na cenach w jednym konkretnym sklepie stacjonarnym (najczęściej znajdującym się w naszym sąsiedztwie), ani na przypadkowych opiniach znajomych, którzy przed nami zakupili dany produkt i używają go od jakiegoś czasu. Dzięki sieci web nawet, jeżeli nie posiadamy przyjaciół, czy znajomych, a w naszym pobliżu nie ma siedziby żaden sklep, w którym moglibyśmy dokonać zakupu potrzebnej nam rzeczy, możemy zdobyć informacje o prawdziwej, niezawyżonej cenie np. telewizora, czy pralki, jak i zapoznać się z opiniami innych jej użytkowników – często przeróżnymi, pozytywnymi i negatywnymi komentarzami, które to pozwolą nam stworzyć sobie prawdziwszy, bardziej obiektywny obraz na temat rzeczywistych możliwości, czy komfortu użytkowania, estetyki, czy solidności wykonania (wszystko zależy, jaki przedmiot znajduje się w sferze naszych zainteresowań). Nie zapominajmy o tym jakże pomocnym narzędziu, jakim jest Internet – wykorzystajmy go wreszcie w sposób, do którego został stworzony: zasięgnijmy informacji!

Zanim coś kupisz, zorientuj się ile kosztuje gdzie indziej

Czasy naiwnych klientów sklepów wszelkiej maści mamy niemal za sobą. Poza mniej liczną grupą osób nieposiadających Internetu, niemal wszyscy konsumenci, nie ważne, jakich zakupów by nie robili, zorientowani są bardzo dobrze, jaka cena dla danego towaru będzie okazją, a jakiej kwoty na pewno nie będzie warto wydać. Robiąc zakupy pierwszej potrzeby, wiele osób zna ceny produktów, które kupują niemal każdego dnia, na pamięć. Trudno więc im wejść do zupełnie nie znanego wcześniej sklepu i zostać nabranym na ceny dwa razy większe. W pewnym sensie kwestia produktów, które kupujemy rzadziej przedstawia się podobnie. Może konsumenci nie znają na pamięć ceny konkretnej szafy, fotela, czy sprzętu RTV, ale orientują się w temacie dużo lepiej, niż kiedyś. Wielką pomocą, patrząc od strony konsumenta, a ogromną niedogodnością, przyglądając się od strony sprzedawcy, jest Internet. Duża część osób zanim pojedzie do sklepu po wymarzoną kanapę, czy biurko, sprawdzi najpierw jak prezentują się ceny w sklepach internetowych. Oczywiście do ceny w sieci powinniśmy doliczyć koszty wysyłki. Mimo to możliwość taka pozwala nam zorientować się w prawdziwej wartości kupowanego sprzętu i pozwoli uniknąć złych decyzji. Ogromną zaletą takiego postępowania jest także możliwość przeczytania recenzji o kupowanym sprzęcie, jakie umieszczane są w Internecie przez tych, którzy już daną rzecz kupili.

Podczas robienia zakupów nie zapominajmy o elastyczności

Jadąc na zakupy do hipermarketu, bardzo często nastawiamy się na zrobienie zakupów z przygotowanej wcześniej, w głowie, ale i bywa, że na kartce, listy zakupów. To bardzo dobry pomysł, w ten sposób nie wpadniemy w wir zakupów, nie ulegniemy chwilowej euforii, a w związku z tym nie spotkają nas nieplanowane wydatki. Kupując produkty pozycja po pozycji z listy będziemy mieli większą kontrolę nad tym, co kupujemy, a czego nie. Z drugiej strony klienci wielkich supermarketów programują swój umysł negatywnie – nieufność, jaką budzą we współczesnym konsumencie reklamy powoduje, że boją się oni zostać oszukani. Z wielką niechęcią odnoszą się do wszelkich promocji, obniżek, szukają w nich haczyka, a przede wszystkim mówią sobie i członkom swojej rodziny, że kto jak kto, ale oni nie zostaną nabrani. Nie jest to najlepsze podejście z możliwych. Nie każda promocja jest oszustwem, nie każda obniżka ceny towaru wiąże się z jego niepełną wartością. Jakie więc nastawienie powinno cechować dojrzałego konsumenta? Przede wszystkim powinien kierować się swoim interesem i wykazać dużą elastyczność, powinien wiedzieć, czego chce. Z jednej strony świadomość tego, po co przyszliśmy tak naprawdę do sklepu powinna towarzyszyć nam przez cały czas trwania zakupów, z drugiej nie powinniśmy zamykać się na wszelkiego rodzaju obniżki i promocje – wśród oferowanych przedmiotów może pojawić się towar, na który rzeczywiście „polujemy” od jakiegoś czasu.

Lista zakupów to nie taki zły pomysł

Bardzo wiele osób, wybierając się na zakupy do hipermarketu, czy nawet do osiedlowego dyskontu, ma przygotowaną listę zakupów na kartce papieru, co nie jest bynajmniej spowodowane słabą pamięcią tych osób. Wydawałoby się, że wystarczy zapamiętanie tego, co chcemy w sklepie kupić, po co mielibyśmy spisywać nazwy produktów na kartce i jak jakiś sklerotyk biegać z nią pomiędzy półkami z towarem? Okazuje się, że lista to świetny pomysł, a osoby z niej korzystające wiedzą bardzo dobrze, co robią. Wybierając się do sklepu mamy zwykle ściśle określone cele – chcemy kupić tylko zaplanowane produkty i nie zależy nam wcale na wydaniu jak największej liczby gotówki, wręcz przeciwnie, w dzisiejszych czasach musimy często liczyć się z każdym groszem. Tymczasem właściciele, czy osoby odpowiedzialne przed właścicielami za sklep stosują przeróżne techniki mające na celu sprzedać klientom określony towar bez względu na to, czy konsument ma ochotę go kupić, czy nie. Ile razy znaleźliśmy się w sytuacji, gdy wbiegając na teren sklepu bez koszyka tylko po jedną rzecz, wychodziliśmy obładowani towarem, trzymając go w rękach, a nawet pod pachami? Lista pomaga gospodarować budżetem – lepiej zastanowić się w domu nad tym, co chcemy kupić i zapisać to na kartce, niż później w sklepie brać towar, którego może wcale nie potrzebujemy.

Sieć dyskontów a sklepy osiedlowe

Każdy, kto robi zakupy w mieście zauważył, że małe sklepiki osiedlowe wypierane są często przez markety, czy hipermarkety, gdzie za te same produkty możemy zapłacić często znacznie mniej. Wszyscy wiemy, że w wojnie cenowej właściciele małych sklepów muszą przegrać z korporacjami, których dyskonty wkraczają coraz głębiej, zagęszczając sieć i przejmując niejako nisze, zarezerwowane właśnie dla sklepików osiedlowych. Mówiąc o sklepie osiedlowym bardzo często mamy dzisiaj na myśli właśnie market należący do wielkiej korporacji. Dla nas konsumentów to oczywiście wygoda i przede wszystkim mniejsze wydatki – nie potrzebujemy już wsiadać do samochodu i jechać przez pół miasta do hipermarketu, by kupić produkty, których na osiedlu możemy nie uświadczyć. Sieć dyskontów jest dzisiaj tak gęsta, że najczęściej wystarczy nam przejście kilkudziesięciu metrów, by znaleźć się w sklepie i kupować niemal wszystko, czego potrzebujemy. Z drugiej strony znikają sklepy osiedlowe. Coraz mniej osób robi w nich zakupy przez co interes taki przestaje być opłacalny i właściciele zawieszają działalność. Niesie to ze sobą duże niebezpieczeństwo, z którego nie zawsze zdajemy sobie sprawę, ale czy przeciętny konsument jest w stanie zatrzymać ten proces kupując codziennie o kilka złoty droższe mleko niż w dyskoncie?

Zakupy wczoraj a dziś

Świat nie stoi w miejscu – w każdej dziedzinie rozwija się, zmienia, ewoluuje. Dziwnym byłoby, gdyby zakupy, które należą do czynności wykonywanych przez nas każdego lub niemal każdego dnia, ta wszechobecna zmiana ominęła. Oczywiście jeszcze do tej pory istnieje w wielu osobach zakodowany sposób postępowania rodem z poprzedniej epoki, kiedy zakup nawet towarów pierwszej potrzeby graniczył z cudem, a po takie produkty jak chleb czy masło wystawało się w długich kolejkach. Jednak znakomita większość współczesnych konsumentów, którzy wybrali się na zakupy, dokładnie wie co i gdzie chce kupić. Podejście typu „pójdę do sklepu i zobaczę, co jest” odchodzi w zapomnienie. Dzisiejsi klienci sklepów ogólnospożywczych, wybierając się na zakupy świetnie są zorientowani, w którym sklepie kupią towar najlepszy, co w polskim społeczeństwie oznacza bardzo często najtańszy. Naiwne pakowanie towarów „jak leci” do wózka to już relikt przeszłości lub przywilej zarezerwowany jedynie dla najzamożniejszych. Bardzo wiele osób orientuje się do tego stopnia w cenach produktów, że kwoty, jakie muszą przeznaczyć na towary pierwszej potrzeby znają po prostu na pamięć – wchodząc do odwiedzanego po raz pierwszy marketu potrafią natychmiast powiedzieć, czy ceny są normalne, niskie, czy absurdalnie wysokie.

Designed by